Witaj na stronie poświęconej ponad 600 - letniej wiosce BINIEW. Znajdziesz tutaj wiele przydatnych informacji dotyczących tej ciekawej miejscowości.
Kontakt
ms@osw.pl
#gg 7549638
Parafia Górzno p.w. św. Mateusza Apostoła
Diecezja:
Kalisz i jego okolica, w której leży Górzno, należały do 1124 roku przypuszczalnie do diecezji poznańskiej, następnie do archidiecezji gnieźnieńskiej (aż do 28 października 1925 roku, czyli do konkordatu Stolicy Apostolskiej z Polską i bulli „Vix dum Poloniae unitas” papieża Piusa XI). Śladem pierwotnej przynależności do diecezji poznańskiej jest decyzja (1403 r.) biskupa poznańskiego Wojciecha Jastrzębca o płaceniu wikariuszom katedry poznańskiej dziesięciny z 10 wsi archidiecezji gnieźnieńskiej, miedzy innymi ze Szczur, Będzieszyna i Górzna. Od konkordatu i bulli Piusa XI Górzno razem z pozostałymi parafiami dawnego dekanatu ołobockiego wraca do archidiecezji poznańskiej i pozostaje w niej do powołania (25 marca 1992 r.) diecezji kaliskiej przez naszego Rodaka papieża Jana Pawła II.
Obecnie parafia Górzno jest w granicach diecezji kaliskiej, dekanatu raszkowskiego, powiatu ostrowskiego i województwa wielkopolskiego.
Dekanat:
Czternaście parafii dawnego dekanatu ołobockiego, wśród nich Górzno i Szczury do 1818 roku należały do dekanatu kaliskiego i potem pleszewskiego. Po 1818 roku powstał nowy dekanat ołobocki, który trwa do dzisiaj w zmienionym składzie parafii. W 1979 roku powstaje nowy dekanat ostrowski św. Antoniego Padewskiego i tworzyły go następujące parafie: Dębnica, Gorzyce Wielkie, Górzno, Lewków, Ostrów Wlkp. św. Antoni, później Ostrów Najświętszego Zbawiciela, Pogrzybów, Raszków, Sobótka, Skrzebowa i Szczury.
Od 25 marca 1992 roku pierwszym ordynariuszem nowej diecezji kaliskiej jest Ksiądz Biskup Stanisław Napierała. On 1 grudnia 1996 roku utworzył 33 nowe dekanaty, wśród nich - dekanat raszkowski. Obecny dekanat raszkowski to osiem parafii: Górzno, Janków Zaleśny, Lewków, Pogrzybów, Raszków, Roszki, Skrzebowa i Szczury.
Parafia:
Ksiądz profesor kanonik Józef Nowacki, wybitny historyk poznański, wydał drukiem w 1964 roku obszerne i znakomite dzieło historyczne pod tytułem: „Dzieje archidiecezji poznańskiej”. Tom II: „Archidiecezja poznańska w granicach historycznych i jej ustrój”. W tym dziele na stronie 495 stwierdza, że parafia Górzno na pewno istniała w 1401 roku. Nie przesądza jednak, czy dopiero wówczas powstała, czy też w owym roku objął rządy parafii Górzno ksiądz Maciej, który wymieniony jest już 1412 roku w aktach konsystorza gnieźnieńskiego jako pleban Górzna. Pleban szczurski Bartłomiej pozwał go w 1417 roku przed sąd o przywłaszczenie sobie - już od 16 lat - meszne z Górzna i Biniewa. Prawem parafialnym meszne należało do miejscowego plebana. Spór ten świadczy, że pierwotnie wioski Górzno i Biniew należały do parafii Szczury. Ksiądz profesor skłania się do stwierdzenia, że założenie parafii Górzno miało miejsce około 1400 roku. Uposażeniem plebana Górzna były dwa łany roli, ogród i meszne z obu wiosek parafii. Z powodu niskiego uposażenia parafii arcybiskup i prymas Leon Przyłuski, metropolita gnieźnieńsko - poznański (1844 - 1865) oddał parafię Górzno i kościół w zarząd proboszcza ze Szczur.
Kościół:
Kościół parafialny w Górznie powstał zapewne przy lokalizacji wsi w pierwszej połowie XIV wieku. Według księdza profesora Józefa Nowackiego kościół parafialny św. Macieja istniał rzekomo już w XIV wieku. Z 1520 roku pochodzi notatka, że kościół był pod wezwaniem św. Mateusza Apostoła i pod takim wezwaniem jest do dzisiaj (2003 r.). Znany jest też dokument, który wspomina, że w 1751 roku naprzeciw dworu górzeńskiego znajdował się ogród włoski, a dalej kaplica (zapewne chodzi o kościół już poważnie zniszczony).
Obecny kościół parafialny w Górznie zbudowano z drewna w 1755 roku z fundacji ówczesnego patrona kościoła Fabiana Moszyńskiego. Kościół do dzisiaj nie jest konsekrowany, ale poświęcony przez księdza Antoniego Kromolickiego, dziekana kaliskiego (później biskupa). Dwa lata później w 1757 roku wnętrze kościoła przyozdobiono kosztem Michała Niwskiego. Wyposażenie wnętrza jest barokowo - rokokowe z II połowy XVIII w.
W bocznym ołtarzu znajduje się obraz św. Rocha dawniej szczególnie czczony. Szczególną ciekawostką jest to, że parafia obchodzi uroczysty odpust parafialny na świętego Rocha, a nie z okazji patrona kościoła św. Mateusza Apostoła. Zwyczaj ten pochodzi z XIX wieku, kiedy to do Górzna przychodziły pielgrzymki z bliskich i dalszych miejscowości właśnie z okazji uroczystości św. Rocha, do którego zanoszono modły w okresach nawiedzanych przez groźne zarazy. Było w zwyczaju długoletnim, że po uroczystościach odpustowych dziedzic miejscowy zapraszał wszystkich księży obecnych na obiad odpustowy. W 1870 roku ówczesny właściciel Górzna Ignacy Bereźnicki, zerwał tę ponad pół wiekową tradycję. Nagrobek jego i synów, wykonany z piaskowca w formie cokołu z krzyżem, istnieje do dzisiaj na cmentarzu przykościelnym w Górznie. Ówczesny proboszcz Szczur i Górzna ksiądz Ludwik Moczyński wytoczył w tej sprawie dziedzicowi Ignacemu Bereźnickiemu proces sądowy, który Bereźnicki przegrał.
Następnym właścicielem Górzna po Ignacym Bereźnickim został około 3 czerwca 1872 roku dr Józef Lipski herbu Grabie, który odkupił Górzno za 95.000 talarów. 20 sierpnia 1872 roku doszło do ugody i umowy między dziedzicem Józefem Lipskim a proboszczem księdzem Ludwikiem Moczyńskim: „Dalsze prowadzenie w tej sprawie procesu przyjmuję na siebie i swoich sukcesorów - przyszłych dziedziców Górzna i na zawsze obowiązek wyprawiania wzmiankowanego odpustu...” Kosztem patrona Kazimierza Lipskiego dach kościoła drewnianego pokryto (ok. 1913 roku) blachą cynkową, a wnętrze kościoła wybite zostało deskami sosnowymi w stylu zakopiańskim, najprawdopodobniej w 1930 roku na ślub (10 lutego 1931) córki Anny Lipskiej z hrabią Władysławem Czarneckim z Raszew (parafia Żerków).
Błogosławiona Siostra Sancja , Janina Szymkowiak.
Janina Szymkowiak urodziła się 10 lipca 1910 r. w Możdżanowie, który obecnie należy do parafii Chrystusa Króla w Bogdaju (dekanat Odolanów). Rodzicami jej i czterech braci byli nadleśniczy Augustyn Szymkowiak i Maria z Duchalskich. Rodzice byli bardzo pobożni i patriotyczni. Dziedzic Górzna Kazimierz Lipski od 1908 roku do czterdziestych lat XX wieku był też właścicielem Szklarki Międzyborskiej i Możdżanowa. „Przewodnik Katolicki” z dnia 11 sierpnia 2002 r., nr 32 pisze, że „chociaż dojrzewało w niej pragnienie życia w zakonie, to po maturze wyjechała na rok do Górzna, gdzie u państwa Lipskich poznawała tajniki prowadzenia domu”.
Fakt pobytu Szymkowiaków u państwa Lipskich w Górznie potwierdza księga meldunkowa z lat 1906 - 1924. Janina zdała maturę w 1928 roku.
W Biniewie żyje jeszcze 92 - letnia Maria Baumann, urodzona 5 listopada 1910 roku, koleżanka Anny Lipskiej (były razem w szkole gospodarczej w Nietążkowie k. Śmigla). Pani Baumann bywała często u koleżanki w pałacu Lipskich w Górznie. Pamięta pobyt błogosławionej Janiny Szymkowiak w pałacu górzeńskim. Razem z dziećmi Lipskich często rozmawiała z Błogosławioną i słuchała opowiadań Jej o świętej Teresie z Liesieux (czyt. Lizje). Widziała ją radosną, wesołą i pogodną. Chodziła po parku, przygotowywała się na studia, śpiewała godzinki i inne pieśni religijne, pomagała w pałacu. Maria Baumann widywała ją również w kościele górzeńskim i szczurskim. Wspomina, że co niedzielę przychodziła do kościoła z panią Lipską i jej licznymi dziećmi, zawsze w czasie mszy św. przyjmowała Komunię św. Przychodziła też na inne nabożeństwa w ciągu roku. W uroczystość Bożego Ciała w Górznie niosła feretron razem z panią Lipską i córkami Anią i Jadzią, stroiły także ołtarze. Dzieci państwa Lipskich nazywały ją „świętą ciocią”.
Pani Lipska zabierała ją ze sobą nie tylko do kościoła, ale też na Litwę, z której pochodziła. Pielgrzymowały do Matki Boskiej Ostrobramskiej. Pani Baumann twierdzi również, że Janina Szymkowiak bywała wcześniej i częściej u państwa Lipskich w Górznie, gdyż matka Janiny przyjaźniła się z panią Lipską, a z Ostrowa Wielkopolskiego do Górzna jest tylko 9 kilometrów. Państwo Lipscy pomagali finansowo Janinie i rodzeństwu. Najstarszy brat Marian został nauczycielem, Eryk księdzem, Zbigniew prawnikiem i Mieczysław agronomem. W niedzielę 18 sierpnia 2002 r. na Błoniach Krakowskich Jan Paweł II beatyfikował Siostrę Sancję Janinę Szymkowiak.
Od dnia pożaru (kwiecień 1941 roku) stodoły na probostwie w Szczurach ówczesny ksiądz proboszcz Florian Maćkowiak nie mógł już w dni powszednie mieć nabożeństw w kościele, tylko na probostwie. Ostatnie nabożeństwo w kościele w Górznie i Szczurach ksiądz proboszcz Florian Maćkowiak odprawił 10 sierpnia 1941 roku, a był to ślub państwa Marii i Władysława Drobnikowskich z Biniewa (dawniej mieszkali w Będzieszynie ).
Od 10 sierpnia 1941 do 1945 roku, czyli przez całą II wojnę światową, kościoły górzeński i szczurski były zamknięte. Nie było w nich żadnych nabożeństw ani mszy świętych. Ksiądz proboszcz Szczur i Górzna (od 1938 do 1948 roku) Florian Maćkowiak pierwszy raz został aresztowany razem z obwinionymi parafianami i przesiedział w więzieniu ostrowskim do końca czerwca 1941 roku, później przebywał w obozie koncentracyjnym w Dachau (na terenie Niemiec).
Ś.p. ksiądz proboszcz Florian Maćkowiak w swoim „Curriculum vitae” tak wspomina drugie aresztowanie i wywóz do obozu koncentracyjnego w Dachau: „Od chwili pożaru nie mogłem mieć w dni powszednie nabożeństw w kościele, tylko w mieszkaniu. W takiej niepewności czekałem na dzień mego aresztowania, to jest 5 października 1941 roku. Dzień ten był dniem aresztowania wszystkich księży powiatu ostrowskiego, kaliskiego i łódzkiego. Autobusem wywieziono mnie o godzinie 8 rano do Ostrowa Wlkp., a rodziców moich wysiedlono z probostwa do czworaku dominalnego w Szczurach. Księży spędzono w Ostrowie Wlkp. do sali teatralnej obecnego Domu Kultury. Posegregowano nas na dwie grupy - starych i młodych. Kazano nam spać na gołej podłodze. Na drugi dzień otrzymaliśmy słomę. Moim sąsiadem był ksiądz proboszcz Błażejewski z Kotłowa. Bardzo się z nim zaprzyjaźniłem i z którym niestety rozstałem się w Dachau, gdzie zakończył swój męczeński żywot.
O godzinie 17:00 wywieziono nas przez Kalisz do Konstantynowa. Starzy księża jechali autobusem, a młodzi księża otwartymi samochodami ciężarowymi. W Konstantynowie za Łodzią umieszczono nas na piętrze próżnej opustoszałej fabryki. Pewnej nocy padał deszcz ze śniegiem, udało się wtedy 4 księżom z okolicy zbiec z obozu. Komendant obozu zagroził rozstrzelaniem pięciu dowolnie wybranych księży w wypadku ucieczki choćby jednego z nas. Na ogół nastrój w Konstantynowie był znośny, ale denerwująca była atmosfera niepewności. Niewiadomo było, co z nami zrobią.
W Konstantynowie przebywaliśmy krótki czas, by nas podstępnie wywieźć do Dachau, a obiecywali nam Gubernię. Gestapowcy perfidnie kazali nam pisać kartki do domu, które podawali nam do wagonów, z doniesieniem, że jedziemy na życzenie Franka do Generalgouvernement. Po drodze pociąg zatrzymał się niestety w Poznaniu, gdzie zabierał księży - więźniów z Fortu Ławice i księży, którzy byli przejściowo w obozie w Lądzie.
Gdy przekraczaliśmy granicę Polski w Zbąszyniu, znalazło się jeszcze kilku optymistów, którzy twierdzili, że robimy koło dla zmylenia śladów i kierunku, a wracamy do Gubernii. Ogół jednak nie wątpił, że jedziemy do Dachau, gdy minęliśmy Drezno. Z Drezna jedziemy przez Turyngię, przejeżdżamy pogranicze Bawarii i Saksonii. Na stacji mrok. W Hofie otrzymujemy trochę ciepłej herbaty. Wagony były stare - holenderskie i jazda w nich dość wygodna. Pociąg był długi. Środkowe wagony zajęli esesmani, pilnujący nasz transport. Gdy pociąg zwalniał, strzelali z okien, by żaden z pasażerów nie próbował uciekać. Przestrzegali często na postojach, że za jednego uciekiniera dziesięciu z nas odda życie. Nad ranem, po niecałych dwóch dniach i nocach 30 października 1941 roku zajechaliśmy na małą stację kolejową miasteczka powiatowego Dachau”.
Na probostwie w Szczurach mieszkała niemiecka rodzina „Szwarzmerów”, pochodząca z Beserabii i urzędnik poczty w Sobótce, Polak Rogóż z żoną Teresą, urodzoną 10 września 1916 roku a zmarłą w Szczurach 3 stycznia 1944 roku. Teresa Rogóż spoczywa na cmentarzu w Szczurach.
W 1999 roku obecny proboszcz Szczur i Górzna ksiądz kanonik Antoni Krzykos zdjął zniszczoną i dziurawą blachę cynkową, a dach kościoła w Górznie pokrył nowymi gontami świerkowymi, wykonanymi przez biniewskiego stolarza Czesława Wojtczaka, Mariana Szymoniaka i Zbigniewa Jamroszczyka. Gonty na dachu zakładał Piotr Dera ze Szczurawic, Patryk Jany z Górzna i inni. W kościele w Górznie położono też nową podłogę jesionową. Wykonawcą był stolarz ze Szczurawic Kazimierz Przybył. Stolarz z Biniewa Czesław Wojtczak przy pomocy Mariana Szymoniaka wybił też ściany kruchty wejściowej i zakrystii deskami świerkowymi, a podłogę w kruchcie zrobiono z desek jesionowych.
Wojewoda Poznański, pismem z dnia 25 listopada 1932 roku, uznał kościół w Górznie jako zabytek i „okaz dawnego drewnianego budownictwa ludowego”. Sam kościół i wiele przedmiotów wyposażenia mają wartość zabytkową.
Nowe dzwony:
Ksiądz proboszcz Antoni Krzykos zamówił u Saturnina Skubiszyńskiego w Poznaniu, ul. Przełęcz 39 trzy nowe dzwony (5 kwietnia 1988 r.). Parafianie gorliwie zebrali około 700 kg złomu miedzi, pan Stanisław Kłopocki - emeryt z Anglii były parafianin, przysłał trochę dolarów, za które kupiliśmy około 200 kg 100 % cyny. Materiał zawieźliśmy do pracowni ludwisarskiej Skubiszyńskiego i już w lutym 1989 r. trzy dzwony były odlane. Do parafii w Górznie zawitały 2 marca 1989 roku.
Technicznego odbioru dzwonów dokonał dyrygent chóru katedralnego w Poznaniu ksiądz lic. Zdzisław Bernat. I taką napisał charakterystykę dzwonów: „1. Św. Stanisław św. Antoni o wadze 351 kg, średnicy płaszcza 78 cm, tonie „C” 2. Św. Mateusz o wadze 256 kg, średnicy płaszcza 70 cm, tonie „E”, 3. Św. Roch o wadze 150 kg, średnicy płaszcza 58 cm, tonie „B”... „Pełen zestaw I - II - III przypomina motyw melodyczny „Ave, ave...” z pieśni „Po górach dolinach”.
Nowa dzwonnica drewniana.
W roku Odzyskania Niepodległości (1989) proboszcz ksiądz Antoni Krzykos, obok kościoła w Górznie, wśród dorodnych starych drzew, przy współudziale parafian, Augusta Tomaszka - obecnego właściciela pałacu górzeńskiego, parku i motelu „Podjadek” oraz mgr Zenona Kłopockiego z Ostrowa Wlkp., zbudował nową, drewnianą, wolno stojącą dzwonnicę, stanowiącą obudowę konstrukcji stalowej, służącej do zawieszenia 3 dzwonów. Drewniana obudowa konstrukcji stalowej została wykonana (12 października 1998 r.) przez cieślę Sławomira Świeżyńskiego i jego współpracowników z Zadowic (parafia Godziesze Wielkie) - w formie budynku o ciesielskiej konstrukcji słupowo - ryglowej, obustronnie odeskowanej z namiotowym dachem. Zewnętrznie obita deskami modrzewiowymi a wewnątrz deskami świerkowymi. Wykonawcami obicia zewnętrznego i wewnętrznego byli: stolarz ze Słaborowic Leszek Smętek, jego brat Dariusz Smętek i ich kuzyn Eugeniusz Kurtyka również ze Słaborowic. Podłoga jest marmurowa z białej marianny. Dzwonnica drewniana ma podwójny dach: dolny obity deskami i blachą i nad nim zawieszone są trzy nowe dzwony o napędzie elektrycznym, który sfinansował mgr Zenon Kłopocki, a jego ekipa całość zmontowała i uruchomiła. Zewnętrzny dach pokryty został gontami świerkowymi przez Piotra Derę ze Szczurawic. U góry zawieszone są 3 dzwony na konstrukcji stalowej według projektu inż. Adolfa Barczuka z Pleszewa a w pokoju na dole jest kostnica z pięknym katafalkiem - chłodnią. Dzwony poświęcił Ksiądz Biskup Stanisław Napierała Sufragan Poznański w czasie wizytacji pasterskiej 11 czerwca 1989 roku. Konstrukcja drewniana jest niezależna i niezwiązana z konstrukcją stalową. Nowo wybudowaną dzwonnicę drewnianą, dach gontowy na kościele w Górznie, kostnicę z chłodnią, podłogę jesionową w kościele, elektryczny napęd dzwonów, zakonserwowane ściany kościoła poświęcił Ksiądz Biskup Stanisław Napierała Ordynariusz Kaliski w niedzielę odpustową św. Rocha 15 sierpnia 1999 roku. Inż. Andrzej Kornaszewski z Ostrowa Wlkp. zaprojektował dzwonnicę drewnianą .
Proboszczowie parafii Górzno:
Najstarsza notatka (1412/17 roku) jest o księdzu Macieju, potem do 1496 roku był ksiądz Mikołaj, od 1496 roku ksiądz Wojciech ze Śremu, prezentowany przez dziedzica - patrona Stanisława Sobeckiego, w 1508 roku ksiądz Mikołaj. Bracia Wojciech i Piotr, właściciele Górzna i Kęszyc w 1515 roku zrobili zapis dla naszego kościoła. Plebani parafii Szczury: 1415 r. Mikołaj, 1417 r. Bartłomiej pozwał Jana syna Falisława z Rąbczyna o ornat, darowany przez cysterkę ołobocką Klarę, 1430 r. Michał, 1444 r. Mikołaj Będzieski herbu Korab, 1457 r. altarzysta kolegiacki Mikołaj.
Samodzielnym proboszczem Górzna był ksiądz Tomasz Janowski w 1774 roku, a najprawdopodobniej już wcześniej do 1777 roku. Po nim objął probostwo w Górznie ksiądz Jan Bragulski - lat 39 - 10 lat kapłaństwa, wyświęcony na kapłana w Łowiczu przez biskupa Przedwojewskiego, ustanowiony proboszczem Górzna 3 października 1777 roku przez oficjała generalnego Morawskiego z Gniezna, odszedł lub zmarł w 1793 roku.
Z powodu niskiego uposażenia parafii arcybiskup - prymas Leon Przyłuski, metropolita gnieźnieńsko - poznański (1844 - 65), oddał parafię Górzno i kościół w zarząd proboszcza ze Szczur.
Proboszczowie parafii Szczur i Górzna:
Ksiądz dziekan Roch Król - był proboszczem w Szczurach ponad 35 lat (1829 - 1865) a później też proboszczem Górzna. Od czasu jego proboszczowania, parafie Szczury i Górzno mają tego samego proboszcza, parafia Górzno i kościół stały się filią kościoła w Szczurach aż do 1925 roku. Od 1925 roku parafia Górzno i kościół znowu przestały być filią Szczur, a są samodzielną parafią, lecz pod zarządem proboszcza parafii Szczury aż do dnia dzisiejszego (2003 rok).
Ksiądz Ludwik Moczyński - proboszcz Szczur i Górzna (12 maja 1864 r. do 13 października 1886 r.), proboszczował 22 lata i 5 miesięcy.
Ksiądz Józef Sikorski - asesor dekanatu ołobockiego, ustanowiony proboszczem 13 października, a wprowadzony do parafii Szczury i Górzna 28 listopada 1886 r., proboszczował niespełna 28 lat, zmarł 10 lutego w Szczurach, lat 72 i pochowany został 13 lutego 1914 r. na cmentarzu przykościelnym (grób jego istnieje do dzisiaj - 2003 rok).
Ksiądz Kazimierz Kruszyński - proboszcz Szczur i Górzna (1914 - 1920), lat 40, zmarł w Szczurach 7 grudnia 1920 roku, pochowany został 13 grudnia przy kościele, grób jest do dzisiaj.
Ksiądz Marcin Rochowiak - proboszcz Szczur i Górzna (1921 - do października 1926 roku), urodzony 1890 r., wyświęcony 19 grudnia 1914 r.
Ksiądz Karwatka - proboszcz Szczur i Górzna (od października 1926 r. do marca 1929 r.).
Ksiądz Kostrzewski - proboszcz Szczur i Górzna (od kwietnia 1929 r. do maja 1934 r.).
Ksiądz Alfons Urban - proboszcz Szczur i Górzna (1 lipca 1934 r. - 7 stycznia 1938 r.), ur. 1897 r., wyśw. 16 listopada 1924 r., przybył z Czarnkowa.
Ksiądz Florian Maćkowiak - proboszcz Szczur i Górzna (7 stycznia 1938 r. - do marca 1948 roku) przerwa z powodu wojny i uwięzienia - od 5 października 1941 r. do końca wojny i powrót w listopadzie 1945 roku.
W czasie II wojny światowej, w ukryciu, sporadycznie, pod karą więzienia lub śmierci, udzielali chrztów (przeważnie po domach), spowiadali, komunikowali, niektórych przygotowywali na śmierć następujący kapłani: Ksiądz Antoni Stróżyński, proboszcz ze Skrzebowej, ksiądz Wojciech Liberski z Czarnegolasu, ksiądz Lis, O. J. Adamek.
Ksiądz Karol Mazurek - proboszcz Szczur i Górzna (od kwietnia 1948 roku do końca 1949 roku).
Ksiądz mgr Zdzisław Graczyk - proboszcz Szczur i Górzna (od kwietnia 1950 r. do października 1962 r.), urodzony 1916 r., wyświęcony 18 grudnia 1943 r.
Ksiądz Zbigniew Maturski - notariusz dekanalny, proboszcz Szczur i Górzna (od listopada 1962 r. do września 1977 r.), urodzony 1924 r., wyświęcony 7 czerwca 1952 r.
Ksiądz Michał Litkowski - proboszcz Szczur i Górzna (od października 1977 r. do 11 kwietnia 1980 r.), urodzony 1937 r., wyświęcony 27 maja 1961 r. w Poznaniu.
Ksiądz Antoni Krzykos - wicedziekan dekanatu raszkowskiego, proboszcz Szczur i Górzna (od 12 kwietnia 1980 r., wprowadzenie do kościoła 13 kwietnia w I niedzielę po Wielkanocy, obecnie Święto Miłosierdzia, do dzisiaj - 20 lipca 2003 r., już ponad 23 lata), urodzony 5 lutego 1936 roku w pobliskich Kucharach, wyświęcony na kapłana w Poznaniu 26 maja 1960 r. przez Księdza Arcybiskupa Poznańskiego Metropolitę Antoniego Baraniaka. Mianowany kanonikiem honorowym kapituły konkatedralnej w Ostrowie Wielkopolskim przez Księdza Biskupa Kaliskiego Stanisława Napierałę 19 listopada 2000 r. podczas mszy świętej w kościele szczurskim gruntownie odrestaurowanym i na nowo poświęconym.